msgbartop
msgbarbottom

03 maj 11 Dom projekt

Przez rok pracowałam w gazecie „dom projekt” i stwierdzam szczerze, że nie był to dla mnie sprzyjający czasokres. Redakcja niespecjalnie mi sprzyjała. Całe to grono, które pewnie myślało, że już tyle czasu pracuję w tej redakcji, że powinno mną gardzić w jaki sposób się chce. Jednak takie były fakty tej redakcji. Kierownictwo też niekoniecznie mi ufało. Dostawałam same zwykłe zlecenia i w żadnym razie nie umiałam się tam wykazać, czy też pokazać wszystkim innym, że potrafię sporo więcej niż im się wydaje. Brali mnie po prostu za zwykłą, młodą dziewczynę tuż po studiach. Nigdy w gazecie „dom projekt” nie udało mi się stworzyć tematu do rubryki o wnętrzach.

Żeby napisać tam artykuł trzeba było się bardzo dobrze pokazać. A bardzo dobrze zaprezentować znaczyło robienie kawy i sprzątanie po innych przez dwa lata. Może i jest tokomiczne, ale nie do końca. Ja otrzymywałam praktycznie tylko newsy do opracowania, które w żaden sposób nie decydują o tym, czy potrafisz pisać czy nie, czy jesteś dobrym dziennikarzem. Nie stanowiły naprawdę o niczym. Aż do momentu, kiedy rzuciłam w tej redakcji wymówienie. Pamiętam miny wszystkich zatrudnionych, którzy dowiedziawszy się o tym próbowali mnie namówić, że praca wręcz nie jest taka zła na jaką wygląda z pryzmatu pierwszego roku. Wiedziałam o co chodzi, nie dałam się zaagitować. Rozchodziło o to, że kiedy ja odejdę ktoś z nichprzez pewien czas do momentu nie znajdzie się zastępca za moją osobę, będzie musiał kontynuować rubrykę z wiadomościami, robić kawę i przejąć wszystkie jak najmniej dziennikarskie zajęcia, które ja wykonywałam w reakcji „Ładny dom” od prawie roku. Ale teraz mówię im do zobaczenia i nie mam zamiaru tam wracać.

Comments are closed.